Podróże kształcą, a emigracja kształtuje.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

To, że podróże kształcą, jest pewne. Kangurki, pajączki, koale i inne cuda wianki cieszą oko jak mało co, ale nie samą flora i fauną człowiek w tej Australii żyje. Jestem tutaj od roku, miesiąca i dwunastu dni i przekonałam się, że podróże kształcą, a emigracja kształtuje.

Jeżeli do tej pory wydawało ci się, że twoje osobowość i charakter są już tak ukształtowane jak odlew z gipsu, to zapraszam na drugi koniec świata. Warunki: kupujesz bilet w jedną stronę, miejscowość znasz wyłącznie z google maps, nie masz żadnych znajomych ani mieszkania, zabrałeś jedną walizkę i chcesz w wybranym miejscu pozostać na zawsze. Zapewniam cię, że dopiero wtedy zobaczysz, jaki potencjał  w tobie drzemie, ile gór potrafisz przenieść, ile promocji znajdujesz nagle w spożywczaku i jakie instynkty się w tobie obudzą. Czego ja się nauczyłam lub czego się o sobie dowiedziałam?

Po pierwsze pokora. Do samolotu wsiadłam z własnej i nie przymuszonej woli, jestem tutaj gościem, więc to ja muszę się dostosować. Tupanie nogą i rzucanie się na podłogę z rykiem, bo księżniczce się coś nie podoba tutaj nic nie pomoże. Albo się akceptuje kraj, który się wybrało, albo ciao Australia!

Po drugie asertywność. Zawsze mi jej brakowało, zawsze. Teoretykiem byłam świetnym, ale za to teraz często praktykuję. Ale jeżeli rzucasz się na głęboką wodę i ktoś parę razy solidnie kopnie cię w tyłek to raz dwa nauczysz się odróżniać dobro od zła z naciskiem na dobro twoje i twoich najbliższych :-) Proszę nie mylić asertywności z bezczelnością, bo to drugie to moja cecha wrodzona niestety (kiedyś obraziłam się śmiertelnie, bo ktoś mi to wytknął, ale z ręką na sercu przyznaję, że miał rację) i nawet moja prywatna mama nie zna na to lekarstwa.

Po trzecie oszczędność. Najpierw z konieczności, teraz z przekonania. Szkoda, że nie gospodarowałam w ten sposób budżetem domowym w Polsce, ale lepiej na emigracji, niż wcale, prawda?

Po czwarte kultura pracy. Szczerze? Uwielbiam. Nie dlatego, ze wszyscy tu stosują tumiwisizm (co się też zdarza), ale dlatego, ze w pracy może być fajnie i bezstresowo. Zrobisz, co do ciebie należy, usłyszysz dobre słowo, spotkasz fajnych ludzi – żyć, nie umierać :-D

Po piąte siła małżeństwa. Mówiąc kolokwialnie nie każdy na emigrację się nadaje. Bo tęsknota za rodziną, bo zmiana stopy życiowej (z założenia tymczasowa, ale jednak jest), bo niespełnione oczekiwania… Z tych przyczyn często pary na emigracji się rozstają, bo okazuje się, że to, co miało ich połączyć, właśnie ich rozdziela. Na szczęście u mnie wszystko zadziałało odwrotnie i ze zdwojoną siłą. To przez wzajemny szacunek i codzienne uczenie się siebie nawzajem. Nie mówię, że zdaliśmy jakiś tam sprawdzian, ale naprawdę dobrze nam idzie i nie przestawajcie trzymać za nas kciuków :-)

Po szóste cierpliwość. Cechy takowej nie posiadam i czasami powiem za dużo, przyznaję. Będę wdzięczna za rady, jak cierpliwości można się nauczyć. A tak serio to myślę, że siedem lat pracy w firmach niemieckich lub z Niemcami zrobiło swoje na tyle, że czasami wolę Ordnung muss sein od No worries. Ale naprawdę staram się, staram!

Ok, to by było dzisiaj na tyle. Kończę, bo zaraz przyjdzie P. i zabierze mi komputer. To dzięki jego łaskawości możecie czytać wpis z polskimi znakami :-)

Buźka kochani i do następnego :*

Ten wpis został opublikowany w kategorii Australopitek pisze i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Podróże kształcą, a emigracja kształtuje.

  1. ~Lymkya pisze:

    Ja się wciąż uczę o sobie, swojej gorszej połowie i o tym, jak wygląda życie w Australii. Wyobrażenia, plaże i kangury kontra rzeczywistość :)

    Chętnie bym przeczytała Twój wpis o Waszych przygodach z poszukiwaniem i pracą w Australii. Moje jak na razie wyglądają tak:

    http://lymkya.blogspot.com.au/2014/02/do-pracy-rodacy-czyli-o-dwoch-takich-co.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>